Witam serdecznie
w ten piękny jedyny dzień w roku jakim jest dwudziestego czwartego grudnia kolejnego w moim życiu roku AD2011 czas Wigili.
W ubogiej stajence do której gwiazda betlejemska ciekawych narodzin małego Jezuska kierowała,tam Jego mama Maryja ,tak jemu śpiewała…
Lulajże Jezuniu….
***
Lulajże Jezuniu, moja Perełko,
Lulaj ulubione me Pieścidełko.
Lulajże Jezuniu, lulaj, że lulaj
A ty go matulu w płaczu utulaj
Zamknijże znużone płaczem powieczki,
Utulże zemdlone łkaniem usteczki.
Lulajże, Jezuniu…
Lulajże, piękniuchny nasz Aniołeczku.
Lulajże wdzięczniuchny świata Kwiateczku.
Lulajże, Jezuniu…
Lulajże, Różyczko najozdobniejsza,
Lulajże, Lilijko najprzyjemniejsza.
Lulajże, Jezuniu…
Dam ja Jezusowi słodkich jagódek
pójdę z nim w Matuli serca ogródek.
Lulajże, Jezuniu…
Dam ja Jezusowi z chlebem masełeka,
włożę ja kukiełkę w jego jasełka.
Lulajże, Jezuniu…
Dam ja Ci słodkiego, Jezu, cukierka
rodzynków, migdałów z mego pudełka.
Lulajże, Jezuniu…
Cyt, cyt, cyt niech zaśnie małe Dzieciątko
oto już zasnęlo niby kurczątko.
Lulajże, Jezuniu…
Cyt, cyt, cyt wszyscy się spać zabierajcie,
mojego Dzieciątka nie przebudzajcie.
Lulajże, Jezuniu…
***
Oj bieżeli do tego maleńkiego Betlejem mędrcy świata,królowie,pasterze,by nowej nowiny doświadczyć co biednym niosła nadzieję i siłę do trwania której tak potrzebowali by trwać.
Wzruszyły mnie życzenia,bo Ania jest dzielną księżniczką jak mówi jej Arek.
Jeździ na wózku,pisze jednym palcem itak jak ja nie widzi i potrafi znaleźć w necie cośik co potrafi sercem wzruszyć.
***
Już słychać kolędy, już pachnie świętami…
Syn Boży się rodzi, by zamieszkać z nami.
W betlejemskiej grocie, w żłóbku na sianie
I w każdym kościele jest Jego mieszkanie!
My więc jak pasterze do Niego idziemy,
Dziecięcą modlitwę w darze Mu niesiemy.
Prosimy w modlitwie o pokój na świecie,
By było szczęśliwe trzecie Tysiąclecie.
By jedność i zgoda wszędzie panowały:
Błogosław nam, Jezu, Panie, Boże mały!
Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia
przyjmij ode mnie skromne życzenia.
Niech nadchodzące Święta będą dla Ciebie niezapomnianym czasem spędzonym bez
pośpiechu, trosk i zmartwień.
Życzę, aby odbyły się w spokoju, radości wśród
rodziny, przyjaciół oraz wszystkich bliskich dla Ciebie osób. Gdy nadejdzie dzień Wigilii i opłatek weźmiesz w
ręce, chociaż jestem gdzieś w oddali z Tobą będzie moje serce.
Miłej i pełnej nastroju Wieczerzy Wigilijnej -
zdrowia, spełnienia marzeń.
Pokoju serca, wiary, nadziei i miłości
Ania Jędral z Żyrardowa życzy.
***
Pięknem trzeba się dzielić bo dobro i szczęście się mnoży,to moja idea.
Choć i mnie zło dosięga , to walczyć z nim trzeba.
Alleluja i do przodu.
Mgła zaciemnienia i tumanienia kiedyś na pewno opadnie i trza wracać do źródeł.
Za oknem rozchuśtał się dzwon ósmej godziny obwieszczając światu dobre nowiny,które Wigilię oznajmiają.
Śniadanko dzisiaj skromniutkie,bo do wieczerzy trza wytrwać by tradycyji dochować .
Jakoś tak trafiam na ciekawy materiał o gwieździe betlejemskiej.
Angielski uczony badał to zjawisko i ciekawe czy wyjaśnił wszystko?
By nie szukać i dla dostępu treści zacytuję to co się w części mieści a ciekawych odsyłam do źródła pełnego a tu zacytuję fragment niecałego ale ciekawego.
***
Brytyjski astronom: „Przy narodzeniu Chrystusa pojawiła się nowa gwiazda”
SOBOTA, 24 GRUDNIA 2011 08:33
To, co napisano w Biblii o pojawieniu się Gwiazdy Betlejemskiej przed narodzeniem żydowskiego dziecka zwanego Jezusem Nazarejczykiem, było prawdą – mówi
brytyjski astronom prof. Mark Kidger tygodnikowi „Uważam Rze”.
Polacy nie siadają do wigilijnego stołu dopóty, dopóki na niebie nie pojawi się pierwsza gwiazdka. Tradycja ta nawiązuje do Gwiazdy Betlejemskiej, która
miała zwiastować narodzenie Chrystusa. Czy zjawisko takie rzeczywiście pojawiło się na niebie?
Tak. W momencie, gdy na świat przyszedł Jezus Chrystus, ówcześni astronomowie zaobserwowali na niebie pewien fenomen. Dysponujemy chińskimi źródłami – Chińczycy
bardzo dokładnie obserwowali niebo – według których narodziła się wówczas nowa gwiazda. Widziano ją na wschodzie, mniej więcej pomiędzy konstelacjami Koziorożca
i Orła. Zapis tego zjawiska wydaje się idealnie pasować do tego, co napisano na temat Gwiazdy Betlejemskiej w Biblii.
Może więc był to meteoryt?
To z kolei wymagałoby posiadania wyjątkowo szybkich wielbłądów. Meteoryt widoczny jest bowiem przez jedną, góra dwie sekundy. Trudno – nawet przy dzisiejszych
nowoczesnych środkach lokomocji – przebyć w takim czasie odległość między Persją a Jerozolimą. Rosyjscy naukowcy sugerowali swego czasu, że być może za
Gwiazdę Betlejemską wzięto Wenus. Planeta ta rzeczywiście co pewien czas pojawia się i jest niezwykle wyraźnie widoczna na niebie. Będzie widoczna na przykład
w święta Bożego Narodzenia w tym roku. Problem w tym, że jest to zjawisko bardzo częste, które każdy, kto obserwuje gwiazdy, zna doskonale. Gdyby biblijni
mędrcy dali się nabrać na Wenus, nie byliby mędrcami. Wiemy, że to, co zobaczyli, musiało być naprawdę niezwykłe. I musiało trwać na niebie na tyle długo,
by mogli dostać się w tym czasie z Persji do Judei.
Może więc supernowa?
Supernowa – czyli wielka kosmiczna eksplozja – rzeczywiście odpowiadałaby naszemu opisowi. Jest jasna, duża i długo widać ją na niebie. To niezwykle spektakularne
zjawisko. Problem w tym, że niestety w tamtym czasie żadnej supernowej nie było. Badając fale radiowe wysyłane przez obiekty kosmiczne, byliśmy w stanie
ustalić i zlokalizować wszystkie supernowe z ostatnich dwóch tysięcy lat. Zjawisko takie można było zobaczyć z ziemi dopiero mniej więcej 200 lat po narodzeniu
Chrystusa, w roku 185. Tak więc supernowa odpada.
A koniunkcja planet?
To kolejna z teorii, która wydaje się nieprawdziwa. Zjawisko to polega na ustawieniu się ciał niebieskich w jednej linii. Wtedy rzeczywiście widzimy na
niebie „nowy”, bardzo jasny obiekt. To się jednak zdarza dość często. W ostatnich dniach doszło na przykład do koniunkcji Jupitera i Księżyca. Podobnie
jak w przypadku teorii o Wenus mędrcy na pewno nie wyruszyliby w drogę na poszukiwanie Mesjasza, gdyby zobaczyli tak częste zjawisko jak koniunkcja.
Istnieje także teoria, że magowie zobaczyli okultację.
To zjawisko polega z kolei na częściowym zasłonięciu jednego ciała niebieskiego przez drugie. Ostatnio obliczono, że ok. roku 6 przed narodzeniem Chrystusa
miała miejsce okultacja Jowisza przez księżyc. Nastąpiło to w konstelacji Barana. Znany badacz Michale Molnar z Rutgards University uważa, że to właśnie
była Gwiazda Betlejemska. To miało być bardzo symboliczne. Planeta ginie zakryta księżycem, aby po pewnym czasie odrodzić się na nowo i zabłysnąć. Cóż
lepiej może symbolizować narodzenie Mesjasza. Brzmi więc to świetnie. Wystarczy jednak ustalić ówczesne położenie ciał niebieskich i okaże się, że prawdopodobnie…
okultacja ta nie była widoczna z ziemi. Miała bowiem miejsce podczas zachodu słońca i została przyćmiona przez jego blask.
Jaka jest więc pańska teoria?
To była nowa. Czyli pojawienie się na niebie nowej gwiazdy. Dzieje się tak, gdy na powierzchni starej gwiazdy, która nie jest widoczna z ziemi, dochodzi
do olbrzymiej eksplozji termojądrowej. Wówczas rozbłyska ona silnym światłem. Staje się milion razy jaśniejsza i widać ją z ziemi nawet przez kilka tygodni.
Czyli mniej więcej tyle czasu, ile magowie z Persji potrzebowali, aby dostać się do Betlejem. Jak już mówiłem na początku, w marcu 5 r. przed Chrystusem
– a więc wtedy, gdy naprawdę urodził się Jezus – chińscy astrologowie zobaczyli coś nowego na niebie. Nowe zjawisko, które trwało przez dwa i pół miesiąca.
Z opisu można wywnioskować, że była to właśnie nowa. Była ona zresztą zakończeniem całej serii astronomicznych fenomenów.
Jakich?
Przed eksplozją nowej nastąpił szereg niesamowitych zjawisk na niebie. W roku 7 przed narodzeniem Chrystusa miała miejsce potrójna koniunkcja Jupitera
i Saturna. Planety te spotkały się trzy razy w ciągu siedmiu miesięcy. Rok później w gwiazdozbiorze Ryb – zwanym często konstelacją Żydów – doszło do zbliżenia
Marsa, Jupitera i Saturna. W tym samym roku nastąpiła wspomniana okultacja Jupitera. Taki układ był całkowicie niebywały. Wszystkie te znaki mogły skłonić
magów do przekonania, że zbliża się coś wyjątkowego i należy się szykować do drogi. I rzeczywiście, w marcu roku 5 przed narodzeniem Chrystusa wybuchła
nowa. Narodziła się nowa gwiazda, która – według magów – zwiastowała narodzenie Króla, na którego czekali. Kapłani natychmiast wsiedli na wielbłądy i podążyli
do Betlejem, gdzie znaleźli dzieciątko w żłobie.
Czy pojawienie się tej nowej gwiazdy rzeczywiście było związane z narodzinami Jezusa Chrystusa?
Tu już moja rola się kończy. Każdy musi dokonać własnej oceny. Samemu to przemyśleć i samemu odpowiedzieć sobie na to pytanie. To, co mogę powiedzieć jako
naukowiec, to to, że takie zjawisko bez wątpienia miało wówczas miejsce. Że to, co napisano w Biblii o pojawieniu się Gwiazdy Betlejemskiej przed narodzeniem
żydowskiego dziecka zwanego Jezusem Nazarejczykiem, było prawdą. Jeżeli ktoś jest ateistą, to nic, nawet naukowe argumenty go nie przekonają. Uzna, że
był to zwykły zbieg okoliczności. Osoba wierząca stwierdzi zaś, że nie ma mowy o przypadku. Że gwiazda pojawiła się dokładnie w tym momencie, w którym
miała się pojawić, i że zwiastowała narodziny Pana.
Rozmawiał: Piotr Zychowicz
***
Prawda, że ciekawe i dla nas niewidomych łatwiejsze do odczytania w takiej chwili Wigilijnej, a teraz parę słów życzeń okazjonalnych.
Zdrowych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia AD 2011 życzę Wam Wszystkim z całego mojego serca, święta nie muszą być bogate w prezenty, a w szczerość serc ludzi co nadzieję na trwanie podtrzymują.
Przed nami wieczerza, kolędy, jasełka przed pasterką no i najważniejsza tego dnia Pasterka,oczywiście w kościele Ojców Franciszkanów o godzinie 22:00.
Nie dotrę z życzeniami iwidualnymi do wszystkich przy moich możliwościach pisania i przełamywania bariery technicznej,ale o wszystkich pamiętam wspominając w ten wigilijny wieczór.
Uff nareszcie sikorka mi tekst poprawiła,bo w pierwszej wersji czytając wiara sie ubawiła przez tą moją klawiaturę hehe,plus ten mój spontan,ale myśle że już wszystko gra i ten jeden dzień w roku i wiecej trwa.