Leniwa niedziela - urodziny Chopina

Witam serdecznie w niedzielny czas pierwszej niedzieli miesiąca lutego.
Temperatura u nas minus cztery o czternastej po południu.
Słoneczko nie przebiło się przez zamglenie.
Leniwie płynie czas dzisiaj tym bardziej że obiadek pyszny spowolnił wszystkie funkcje organizmu.
Dzisiaj słucham radio Maryja z ciekawym programem i w tej chwili słucham chóralnego miserere Bacha.
Leniwie snuje się dym z komina i cisza w małomiasteczkowej przestrzeni,tylko dzwony kościołów niedzielnie brzmią.
Za kilka dni tydzień poświęcony rocznicy urodzin Chopina,co do którego dnia są trudności w ustaleniu.
Fajnie audycji wysłuchałem rano z Żelazowej Woli z odrobinką histori i muzyki.
Gdyby nie Fryderyk Chopin to nikt nie wiedziałby o Żelazowej Woli.
Ciekawostką jest park otaczający dom w którym przyjęto koncwpcję sadzenia drzew z całego świata.
Tak jak muzyka Chopina poszła w świat,tak trafiają drzewa z całego świata tam.
W radiu plus wysłuchałem mszy którą prowadził były już na emeryturze biskup Nosol.
To ciekawa postać wywodząca się z Opolskiego śląska.
Oczywiście to Marek Mielnik zadzwonił z tą wiadomością.
Z niecierpliwością czekam na jakiś słodki deserek z kawą w popołudniowy czas niedzielnego rytmu dnia.
Pogody ducha życzę i błogiego lenistwa w niedzielę dzisiejszą.

17 Responses to “Leniwa niedziela - urodziny Chopina”

  1. Luty 7th, 2010 | 5:21 pm

    pada śnieg,przyszła Agnieszka i wybiera się na spacer polami,chciałem wystartować ale planowane siedem kilometrów wertepami mocno spowolniłbym i czasowo wydłużyłbym tę wyprawę,więc odpuściłem…poszedł młody,myślęę że wrócą przed zmierzchem…

  2. Luty 7th, 2010 | 5:36 pm

    Chopin urodził w końcu lutego,przyjęto datę 1marca 1810,chrzest 23 kwietnia 1810 roku

  3. Luty 7th, 2010 | 6:18 pm

    Partner opiekun.. w tym największy jest ambaras ,aby dwoje chciało naraz..reszta w rękach losu,majstrowanie i kombinowanie musi skończyć się fiaskiem,jak w życiu..

  4. Luty 7th, 2010 | 9:09 pm

    Napił się dziadek słodkiego winka
    więc gonił babkę wkoło kominka…to z płyty biesiadnej..hee he he ha ha cosik na luz

  5. Luty 7th, 2010 | 9:28 pm

    trassa po wertepach ośnieżonych zabrała dwie godziny.wrócili zmęczeni,,przemoczeni,rozbawieni i pachnieli świeżym powietrzem..eh eh mogłem zaryzykować i poszaleć z nimi..

  6. Luty 8th, 2010 | 11:13 am

    spokojna noc bez porannej przerwyna klangową porranną prasówkę, ranek zimny minus dziesięć..

  7. Luty 8th, 2010 | 11:28 am

    Praca dla niewidomych..Teoria i Praktyka… szkolenie ,kasa z unii a po druguuiej stronie bilansu polski kapitalizm i real,czy kapitalista bezinteressownie dołoży do tego biznesu ,pytam bom ciekaw ogromnie wponiedziałkowy czas..

  8. Luty 8th, 2010 | 11:39 am

    Załanym i z depresją polecam radochę z udanego startu wachadłowca kosmicznego no i jajca z przeciwem zeznania sobiesiaka,planowana prowokaxcja by przerwać pracę wasermana i arłukowicza ..zobaxczzymy

  9. Luty 8th, 2010 | 11:46 am

    lubiię dzieciaki jak odkrywają nagą prawdęęęęę he he he he,nauczmy sę słuchać je..

  10. Luty 8th, 2010 | 11:58 am

    Zranione uczucia..najlepsze lekarstwo to milłość i wiara i nadzieja w Pana Boga i przeznaczenie….

  11. Luty 8th, 2010 | 12:08 pm

    Kochać jak to . łatwo powiiedzieć..śpieewał piotr Szczepanik

  12. Luty 8th, 2010 | 12:53 pm

    rura w piecu się zatkała,ciepła ni ma,piec nie działa,zimno wszędzie,zimno wszędzie,ojoj co to będzie

  13. Luty 8th, 2010 | 1:20 pm

    węgiel węglowi nie równy,węgiel kupiony w innym składzie awaryjnie był winowajcą ,przetkałem i się niezle usmarowałem,dobrze że tego nie widziałem ha ha ha

  14. Luty 8th, 2010 | 1:26 pm

    płyta z muzą Chopina z nutami poleciała w kosmos wachadłowcem dzisiaj o dziesiątej czternaście…

  15. Luty 8th, 2010 | 7:37 pm

    wieczór dobrymi wiadomościami dzieli,więc podróżnikomdrogę szczęśliwą beztroskądo domu wyścieli..szczęśliwej drogi…

  16.   *maj11
    Luty 8th, 2010 | 9:38 pm

    Staszek przepraszam że cię poganiam,ale mamy już poniedziałek,a tu jeszcze starocie z niedzieli He He.

  17. Luty 8th, 2010 | 9:46 pm

    zależnym od piszącycych rąk nie moich..hehehehe to bariera jeszcze trudna do pokonania,ale powoli przeskoczę..

Leave a Reply